oferta naszej firmy

oferta turystyczna - wyprawy na bagna

regionalne atrakcje turystyczne nowości w ofercie i pamiątkach gotowe programy wycieczek z przewodnikiem oferta na indywidualne zamówienie noclegi i wczasy nad biebrzą zarezerwuj wycieczkę turystyczną poradnik dla turysty przewodnicy po bagnach biebrzy artykuły prasowe o biebrzy

strona startowa - powrót

Bliskie Spotkania z Łosiem
- relacje z wypraw


26 września 2006  - oko w oko z polującą watahą wilków  
...więcej

17 marca 2006 relacja z wyprawy na łosie, zdominowanej przez wilka :)  
...więcej

"Zimowe łosie"  ...więcej


"Wrażenia z tropienia łosi"

Pod koniec lutego, wraz z mężem, skorzystaliśmy z propozycji firmy ECO-TRAVEL, związanej z tropieniem łosi, zamieszkujących teren Biebrzańskiego Parku Narodowego. Zarówno sam pomysł, jak i jego realizacja, okazały się być nie lada gratką, tak dla fanów łosi (jakimi niewątpliwie jesteśmy), jak też dla mało ruchliwych mieszczuchów (jakimi jesteśmy, niestety).

W przeddzień wyprawy zakwaterowaliśmy się we wsi Gugny, u przemiłych państwa Kowalskich. Prowadzą oni działalność agroturystyczną w dwóch przytulnych drewnianych domkach, określanych przez samych gospodarzy mianem Śródbagiennej Osady. Warunki lokalowe doskonałe. Niewielkie dwuosobowe pokoje utrzymane w pastelowych barwach, skromne lecz funkcjonalne łazienki zaraz przy nich, czystość, spokój i zachwycające sielskością widoki z okien, to krótka i niewyczerpująca charakterystyka tego miejsca. Rzeczą wartą odnotowania jest również to, że w cenę noclegu wliczone jest przepyszne śniadanie. Wszystko, co pojawia się na stole, pachnie świeżością, zdrowiem i nawet zwykły kawałek wiejskiego chleba smakuje jak nigdzie indziej.

Następnego dnia, aby zwiększyć nasze szanse na spotkanie Króla Bagien, wstaliśmy już przed godziną piątą. Wraz z naszą przewodniczką, (samą szefową firmy!) panią Kasią, wyruszyliśmy zgrabnym autkiem na Carską Drogę, wzdłuż której zimą pojawiają się łosie poszukujące pokarmu. Jak się okazało - są nimi stożki wzrostowe młodych sosen. W ciągu pierwszych 30 minut wyprawy, z odległości kilku do kilkunastu metrów, udało nam się zobaczyć około siedmiu przedstawicieli naszego ulubionego ssaka. Wrażenia niezapomniane! Do przeżycia, a nie opowiedzenia! (zwłaszcza momenty tak wyjątkowe jak siusiająca w naszej obecności klępa:) ) W programie wyprawy znalazło się także śledzenie i rozpoznawanie śladów dzikich zwierząt. W naszym przypadku nietrudno było je znaleźć, zważywszy na fakt zalegającego wszędzie śniegu. Pani przewodnik na bieżąco, w sposób zdradzający dużą wiedzę, ale i umiejętność dzielenia się nią ze słuchaczem, opowiadała nam o zwyczajach i upodobaniach dzikich mieszkańców parku. Starała się również (i dokonała tego z pozytywnym skutkiem!) przeprowadzić superszybki kurs rozpoznawania przez nas tropów różnych zwierząt. Wśród licznych "ścieżek" znalazła się również (a jakże!) i ta wydeptana przez łosia.

Warto jeszcze dodać, że Biebrzański Park Narodowy jest unikatem w skali co najmniej Europejskiej, ze względu na bogactwo gatunków ptaków zamieszkujących ten teren w swoim naturalnym środowisku. Choć nigdy dotąd nie zatrzymywałam dłużej wzroku na zdjęciach czy rycinach przedstawiających te zwierzęta, możliwość przyjrzenia się choćby kilku rzadkim okazom na własne oczy, zdecydowanie zmieniła moje "czucie" i pogląd na sprawę. Są przepiękne!

Wszystkim, którzy:
punkt lubią wypoczynek aktywny, lecz bez wyciskania z siebie siedmiu potów,
punkt cenią miejsca gdzie prostota i skromność to nadal walory i gdzie, na szczęście, nie dotarła jeszcze cywilizacja ze wszystkimi swoimi wynalazkami,
punkt tęsknią za pięknem dzikiej przyrody, chcą czuć świeżość powietrza, swobodę oraz umieją docenić sielskość otoczenia,
punkt pragną odpocząć od dużych zbiorowisk ludzkich i wsłuchać się w siebie,

GORĄCO polecam wyprawę do Biebrzańskiego Parku Narodowego!!!
Naprawdę warto!

Agnieszka Molenda

...wróć do relacji z wypraw

Strona Główna
zobacz też inne zimowe atrakcje...