NASI
GOŚCIE O NAS podziel
się z nami swoimi wrażeniami...
26-X-2006 - oko w oko z polującą watahą wilków
Gdy podczas planowania kameralnego pobytu studyjnego niemieccy
dziennikarze spytali mnie o możliwość zobaczenia wilka, zbyłam ich
stwierdzeniem, że spotkania – o ile mają miejsce - są zupełnie
przypadkowe i nie ma się co na nie nastawiać. Przyroda miała jednak
ochotę zrobić nam prezent. Już wystarczająco emocjonujące było
podglądanie, pierwszego dnia pobytu, dwóch, zapamiętałych w
rykowiskowej konfrontacji jeleni. Jak się jednak okazało – było
to tylko preludium...
Kwadrans przed wschodem słońca zaczęliśmy się przedzierać
przez głęboką po kolana, czarną maź. Moi goście skwitowali to
krótko: "... no, nieźle się zaczyna...". Przyroda tego ranka wyjątkowo współpracowała, pogoda
zresztą także. Typowe dla tej pory roku gęste mgły, tym razem pojawiły
sie jedynie w postaci nastrojowej, szybko zanikającej, mlecznej
warstwy. Wśród żurawi zgromadzonych na noclegowisku zapanowało
poruszenie – zaczęły wylatywać na żerowiska. Jedna rodzina
zameldowała się kilkaset metrów od nas towarzysząc nam donośnym
klangorem przez następne 2 godziny. Z przeciwnej strony
wtórowały im ryczące jelenie. Mieliśmy ochotę uciszyć je
wszystkie, bo przeszkadzały nam w wyłapywaniu dyskretnych
odgłosów bukowiska. Doliczyliśmy się 5 łosi wokół nas.
Wzięliśmy namiar na najbliższe postękiwania. Niestety wdrapując się na
dogodniejszą pozycję obserwacyjną usłyszeliśmy chlupanie wody
odchodzącego w zakrzaczenia łosia. Ogarnęła mnie złość! Straciliśmy
szanse na dobre ujęcie. Chwilę później odkryliśmy jednak ze
zdziwieniem, że odgłosy chlupania zmieniły kierunek – tym razem
jakiś zwierzak szybko się przybliżał do naszej strategicznej pozycji.
Zamarliśmy w bezruchu wyglądając sylwetki łosia, a przynajmniej jego
głowy znad zwartych zakrzaczeń wierzbowych. Niestety, mimo 60-metrowej
odległości zwierzę pozostawało nadal niewidoczne. Jedynym
wytłumaczeniem w tej sytuacji było stado dzików – tym
bardziej, że słyszalnych było przynajmniej kilka zwierząt. Właśnie
odwracałam się do moich towarzyszy, aby podzielić się z nimi moim
przypuszczeniem, gdy w krzakach mignęło szare futro. Osłupiałam i
zaniemówiłam. Bez wątpienia wilk. Największym teraz naszym
marzeniem było, aby pokazał choć kawałek pyska zanim nas wyczuje i
czmychnie na dobre. Ale on nie zamierzał uciekać – pędził
zapamiętale przed siebie aż wypadł z krzaków i wyhamował 5 m
przed nami. A za nim – jeden po drugim, zaczęły ukazywać się na
polanie pozostałe, biegnące tyralierą, wilki. Cała wataha. 9 sztuk.
Trzy do siedmiu metrów od nas. Wszystkie jak jeden ciemnoszare,
niemal czarne. Były na polowaniu, właśnie przypuszczały atak. Okazało
się, że podchodziliśmy tego samego łosia... Wilki były tak zaskoczone
nagłym odkryciem ludzi, że aż przysiadały na zadach, jakby nie mogły
uwierzyć, że wszystkie zmysły naraz je zawiodły i doprowadziły do tak
bliskiego spotkania z człowiekiem. Staliśmy naprzeciw siebie i
patrzyliśmy sobie w oczy - pewnie z kilkanaście sekund - ale dla nas
była to cała wieczność. Emocje grały. Nieprawdopodobne zaskoczenie i fascynacja ich pięknem przeplatały się z lękiem.
W końcu to one miały przewagę liczebną - przypadało nam po 3 wilki na
głowę. Po drugie one były w trakcie ataku, więc miały prawo dać upust
nagromadzonej agresji. Po trzecie wreszcie – najważniejsze -
dzieląca nas odległość była tak mała, że bez wątpienia granica
bezpiecznej ucieczki zwierzęcia została przekroczona i jak każde inne,
przyparte do muru zwierzę, wilki miały pełne prawo zaatakować w odruchu
obronnym. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Cała wataha, po chwili
namysłu, rozpierzchła się w popłochu na wszystkie możliwe strony niemal
nas taranując. Z trudem potrafiliśmy ustać na miękkich nogach.
Oto mieliśmy czarno na białym dowód, jak
tchórzliwe z natury są wilki w obliczu spotkania z człowiekiem.
Gdy emocje już nieco opadły zaczęliśmy się zastanawiać: jak to możliwe,
że zwierzęta o tak znakomicie rozwiniętych zmysłach dały się tak
zaskoczyć człowiekowi? Okazuje się, że życie wyreżyserowało scenariusz,
o który nie pokusiłby się żaden zdroworozsądkowo myślący autor. My, nieprawdopodobnym zrządzeniem przyrody pojawiliśmy się na
wilczym szlaku w momencie, w którym były uśpione wszystkie ich
zmysły. Wysoki, tego roku, poziom wody w bagnach spowodował, że nagonka
odbywała się w ciężkich warunkach – wilki ruszając do ataku
rozchlapywały wodę, ograniczając sobie słyszalność i zagłuszając
jednocześnie nasze kroki. Wzniesienie, na które w tym momencie
wchodziliśmy, doskonale nas ukryło przed wilczym wzrokiem. Rewelacyjny
zmysł węchu także je, chwilowo, zawiódł kiedy skoncentrowały się
na ataku.... Cóż, cuda się zdarzają. Wszystko było jednak tak
nierzeczywiste, że już kilka chwil po tym cudownym spotkaniu wydawało
się ono snem... Snem, który śnił się jednak na jawie.
26-X-2006
SCANIA
– Podziękowania
Szanowna Pani Katarzyno,
Chciałbym podziękować w imieniu całego Działu Obsługi Posprzedażnej
Scania Polska S.A.i własnym za wspaniałą imprezę integracyjną, w
której mieliśmy okazję uczestniczyć pod Pani opieką. Warunki
zakwaterowania, kuchnia i logistyka imprezy były bez zarzutu i na
bardzo wysokim poziomie...
11-VI-2006
I am writing it to express my appreciation
for the fantastic excursion You organized for our group to a
sensational part of Poland. You will be aware that you left
quite an impression on our group. Your effervescent nature, your
ever-present smile, your spirited and positive outlook, your expertise,
your professionalism, your warmth, not to mention the sparkle in your
eyes touched us all. As magnificent as the nature was, sometimes it is
the impressions of individuals and the people-to-people contacts that
leave the most indelible mark on the memory. You are a
terrific ambassadrice for eco-tour industry and for your region. Do
stay in touch. Donald
P.McLennan, Ambassador,
Canadian Embassy 20-III-2006
“... po raz kolejny już
“siedzę” w Waszej Księdze Gości i łzy mi cisną się
do oczu.. tak bardzo bym chciał być na miejscu autorów
komentarzy... Może nareszcie, dzięki Wam, uda mi się spełnić moje
marzenie o Biebrzy... Karol
Szestak z Poznania 11-III-2006
...a on po prostu stał – WILK - dostojny i spokojny,
na górce, jakby miał świadomość, że ma przewagę, oceniał
sytuację – nam jednak się wydawało, ze świadom swojej
wyższości daje nam czas, aby nasza drżąca ręka wylądowała na spuście
migawki... ... Kiedy kładliśmy się spać łosie wciąż
paradowały przed naszymi oczyma, a wyobraźnia dopisywała scenariusz:
... widziany przez nas wilk naprowadza resztę watahy na zaniepokojone
stado łosi aby w desperackim przejawie głodu wybrać najsłabszą sztukę...
...opowieści Pani Kasi były tak sugestywne, że zaczynała się nam
zacierać granica pomiędzy rzeczywistością a wyobraźnią...
Jednego jesteśmy pewni – dotychczas jedynie gapiliśmy się na
las, teraz umiemy patrzeć... Dziękujemy, że podzieliliście
się z nami swoim bogactwem
Ania i
Jacek Beren z Tarnowa 8-IX-2005
Dear Ewa, I cannot believe that it is almost 3
weeks that Max and I left the Biebrza region and I have already
completely sunk back into our daily routine. But behind an intimidating
pile of papers and blinking messages in the inbox of the computer it is
good to know that there is a place and to have been to a place
where silence reigns, where storks fly back and forth over
pensjonaty, where you can spend hours on a swing watching
two horses, a goat and your son playing with the dog, where
the moon shines over busy beavers, where a lazy rivers
meanders slowly through a wide valley with happy cows and fake kings
where you cannot see the delicate spruces eaten by elk, and
where encountering elk is easily avoided by getting up only after 7 am.
Thank you very much for helping Max and me to experience all of this
and thank you very much for you very knowledgable guidance and
introduction to the park and for booking us into spectacular Zagroda
Kuwasy. Reiner K-H.
16-VI-2005
Sama nie wiem jak zacząc ten list...może dlatego, że przed
chwilą skończylam pisac artykuł do "Poznaj Swój Kraj".
Artykuł oczywiscie o Biebrzy...może nie taki bardzo turystyczny, ale
raczej o Magii Biebrzy...Myślę jednak, że jako pierwsi powinniscie go
zobaczyc... Szczególnie Pani Kasia Ramotowska...bo jest Jej
dedykowany, i o niej myślalam najbardziej, kiedy go pisałam...I o Pani
Eli....I o tych wszystkich....których widziałam w Sklepiku
Łosiowym, kiedy byłam tam w ostatnie ferie zimowe... A co do
artykulu...to bardzo chętnie zapoznam się ze zdaniem ludzi,
których tak bardzo chcę w przyszŁOŚci naśladowac...Biebrza
jak narkotyk Agata
Łysakowska 5-V-2005
Wodzu i Matko, "...dziękujemy bardzo za wspaniałą
przygodę w waszym obozowisku. Było to naprawdę niesamowite przeżycie"
Pio i Ayla
23-XI-2004
Szanowna Pani Katarzyno, "...Wielka pasja, z jaką
przedstawiła Pani piękno przyrody tego skrawka naszej ziemi,
profesjonalizm, olbrzymia wiedza i urok osobisty zrobiły na nas duże
wrażenie i sprawiły, że pozostaną na długo w naszej pamięci..."
Andrzej Karolski, Herbapol
Białystok 23-X-2004
"...dziękujemy za przygotowanie i poprowadzenie
warsztatów edukacyjnych dla nauczycieli...Pani zaangażowanie
i pomoc znacznie wzbogaciły program kursu... Dziękujemy
również za ogromną życzliwość i okazane serce..." Zofia Marciniak - Dyrektor CDN TWP
Ireneusz Malec - Kierownik kursu 12-II-2004
Dziekuję bardzo za Aktualności z Biebrzy, od razu sie robi
milej na duszy siedząc za biurkiem, pod sufitem :) Paweł W. 21
VIII 2003 Hello,
after having completed our whole trip through Poland and some other
Eastern European countries, I still think visiting the Biebrza National
Park was a good decision. Once more I would like to thank you for the
nice guided tour-day we had and especially for keeping our food in your
refrigirator and for showing us Christopher's house. If I
know people who are going to visit North-Eastern Poland in the future I
will certainly recommend you organization! Joost D. 17-VIII-2003
Dear Katarzyna, being back in Germany I would like
to thank you again for the beautiful time we spent together with you in
the Biebrza National Park. It was a real pleasure! I hope it was not to
stressful for you to have such an "intensive" group. ;-)
Hopefully we see each other someday again. Christoph R. 4-VIII-2003
Hi, Katarzyna "...We talk about our trip to Polen
very often. Also we talk about the very interesting excursion with our
nice guide in the forest on the tracks of the wolves! The whole group
was impressed of Your engagement and of Your knowlege; But this are no
news for You - I suppose.... I remember also - the evening
before: The dias from the National Park - You showed us. Really great.
All people were delighted..." Jurgen
M, Germany 29-VII-2003
Dear Mrs.Ramotowska, we (including entire group of
students) would like to thank You once again sincerely for your
presentation and the guided tour in the Biebrza National Park. We
really received a vivid impression of a beauty of the nature in Poland.
We enjoyed our stay in the National Park very much and gained deep
insights of the particularities of the natural environment in the East
of Poland. Especially Your profound knowledge gave us a lot of
important background information and helped us to understand the
situation. Moreover, to us it was particularly interesting
to see how a private company is responsible for the public relations of
a huge protected area. We got a very positive impression of the Park to
ensure its financial basis. We thank You very much for Your support and
Your brilliant guiding. Dr.
Thomas Lichtenberg; Fachhochschule Eberswalde 24-VII-2003
Pani Kasiu, "...Należy Pani do rzadkiego gatunku
pasjonatów, którzy potrafią zarażać innych,
chociażby na chwilkę..." Michał
D. 19-VII-2003
Szanowna Pani Katarzyno, "...Gratuluje pomyslu i
strony www.biebrza.com ! ... Cieszę się, że są takie osoby jak Pani,
które znalazly sposób na promowanie okolic
nadbiebrzańskich..." Marek
M. 11-VII-2003
Witam Pani Kasiu. Uświadomiłem sobie, że to właśnie rok temu
uczestniczyłem we wspaniałej przygodzie pt: Spływ tratwą. Nie będę
ukrywał, że ma Pani w tym swój udział i to do samego końca.
Jeszcze raz dzięki i dużo, dużo najlepszych życzeń. Swoją drogą ta
wyprawa utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że też chciałbym żyć w
pięknym i czystym miejscu. A jeżeli jeszcze mógłbym z tego
żyć... . Jacek M.
23-VI-2003
'...Składam serdeczne podziękowania za okazaną pomoc w
przeprowadzeniu finału centralnego XVIII Olimpiady Wiedzy
Ekologicznej... Dziękuję za przeprowadzenie wycieczek po BPN dla
uczestników i gości..." Jan
Kamiński, Wicemarszałek Województwa Podlaskiego
29-IV-2003
Może jestem jednym z niewielu, a może (w co raczej uwierzę)
setną już osobą w tym roku, ale swoje napisać muszę. Nie ma w moim
komputerze tak dużej czcionki, jak wielkie chciałbym napisać
"dziękuję". Dziękuję za bagna, za łosie, za bobry i za duże kalosze, a
przede wszystkim za udowodnienie czegoś, w co już coraz bardziej
powątpiewałem: że możliwe jest życie pasją zupełnie obok cywilizacyjnej
czarnej dziury. Patrzyłem i niedowierzałem, a jednak to jest prawda.
Teraz już Biebrza nie jest dla mnie białą plamą na mapie w małe
niebieskie kreseczki. Byle komu nie powiem, a wartych tego podstępem
zwabię. Marcin K.
(ten, co wpadał co chwilę w torf w tych długich, śmiesznych woderach)
23-III-2003
Pamiętajcie o tym przepięknym zakątku naszego kraju. Park
Biosfery, cisza, kajaki, niepowtarzalna flora&fauna,
Król Biebrzy, łoś,... Przygoda na bity miesiąc minimum...
...z cała odpowiedzialnością polecam Biebrza Eco Travel - pożyczałem
kajaki od nich . Niezmanierowani! Mariusz Z. http://www.fuw.edu.pl/aw2p2/szlak/biebrza/biebrza.html
"....W przypadku kiedy nie mamy czasu lub ochoty na
samodzielną organizację spływu można skorzystać z pomocy
wyspecjalizowanej firmy. Pozwala to załatwić w jednym miejscu
wypożyczenie i transport kajaka, wykupienie kart wstępu i pozwoleń, a
jeśli to potrzebne, również wyżywienie, zakwaterowanie a
nawet przewodnika na spływ. My zdecydowaliśmy się skorzystać z
pośrednictwa firmy Biebrza Eco-Travel z Goniądza, prowadzonej przez
panią Katarzynę Ramotowską ((85) 738 07 85). Firma ta organizuje spływy
oraz szereg innych imprez turystycznych, rekreacyjnych i edukacyjnych.
Jej usługi możemy zdecydowanie polecić - oferta była na pewno
najbardziej profesjonalna i wszechstronna ze wszystkich z
którymi mieliśmy do tej pory do czynienia. Warto też
obejrzeć starannie opracowany firmowy serwis www.biebrza.com. ..."
Marcin G. Janusz R.
2-VIII-2002
Ależ nas zaskoczyliscie, że są takie magiczne miejsca w
Polsce. Myślelismy, że tylko w Bieszczadach można znaleźć takie
przystanie ciszy i przysłowiowego świętego spokoju. Myślę,
że mamy już miejsce na tegoroczny urlop pod koniec września i początek
października... :) .Chcieliśmy wyjechać do Pragi ale chyba
zawrócimy nad Biebrzę, jeśli nas zechcecie...
Dziekuję za przysłanie Aktualności z Biebrzy. Chociaż do
spamów odnoszę się dość speptycznie, warto było otworzyć tę
witrynę. Monika i
Krzysztof M. 2-VI-2002
W równym stopniu uległem czarowi tego, co
zobaczyłem, jak i tych, których tu spotkałem. Marcin K. 20-V-2002
Dear Kasia, I just wanted to say thank you very much
for spending time with our group at Biebrza last week. We all
enjoyed it enormously and our journey home was one of constant
reflection on what we had seen, heard and experienced. It was
altogether a wonderful experience. .... Your
carvings look lovely in my house and have been very much admired
already. Thanks again for all the help and knowledgable guidance you
gave to our group. Best wishes Richard
T., Scotland, RSPB 19-05-2002
Katarzyna, Thank you for the excellent few days
spent with you at Biebrza last week. Good luck and best
wishes, Andy A., U.K.
15-IV-2002
Pani Kasiu, Nasz pobyt był krótki ale
bardzo udany. Jesteśmy pod urokiem krajobrazu i ciekawostek,
które nam Pani przekazała. Bez Pani przewodnictwa i
atmosfery Śródbagiennej Osady nie ma prawdziwej Biebrzy!
Serdecznie pozdrawiam, życzę sukcesów, Anna G. 20-IX-2001
Dearest Kasia You do have the most captivating
persona. Your engaging nature even comes shining through in an e-mail.
You mix a sense of style with a healthy irreverence which is refreshing
and intriguing. Donald
M., Canada 23-VII-2001
Szanowna Pani, "...Pragniemy przekazać wyrazy
naszego najwyższego uznania dla działalności Pani firmy "Biebrza
Eco-Travel". Dla tysiecy osób, które odwiedziły
bagna biebrzańskie w ciągu ostatnich ośmiu lat, stałą się Pani
prawdziwym Ambasadorem Biebrzanskiego Parku narodowego. Prezentując
uroki Parku w bardzo kompetentny sposób podbudowany rozległą
wiedzą przyrodniczą i znajomością tematu, potrafi Pani jednocześnie
przekazać turystom własną fascynację, podziw i szacunek dla przyrody..."
Dr Przemysław Nawrocki,
Kierownik projektu WWF "Biebrzański park Narodowy"
22-VI-2001
Pani Katarzyno, Dziękujemy za przerowadzenie
wspaniałej wędrówki po Biebrzańskim Parku Narodowym.
Dostarczyła ona nam niezapomnianych wrażeń i uświadomiła, w jak pięknym
zakątku mieszkamy. Uczniowie
S.P w Białosukni 30-V-2001
Dear Ms. Katarzyna Ramotowska, I would like to thank
You all for putting together a memorable trip to the Biebrza national
Park. It was both interesting to see the astonishing beauty of this
Park as well as to meet people involved in its preservation. To go
there was very educative and a true adventure. I look forward to
another such trip equally pleasant and as well organized in the future.
Peter K., UK, Tetra Pak Sp.z
o.o. 21-V-2006
Szanowni Państwo!
W imieniu pedagogów, rodziców i
uczniów SP 206 w Warszawie bardzo serdecznie dziekuję za
wspaniałe zorganizowanie "zielonej szkoły" w Goniądzu. Jest nam
szalenie miło, że nasze dzieci spotkały się z profesjonalną obsługą i
opieką z Państwa strony. Przejazd autokarem, wikt i opierunek w hotelu
oraz zajęcia warsztatowe świadczą o wysokiej jakości Państwa usług.
Będziemy Państwa firmę polecać wszystkim znajomym.
z podziękowaniem
Małgorzata Gralewska 24-VI-2006
Gentlemen (and Ladies),
I'm writing this in the coach whilst driving away from the most natural
and beautiful area I have visited in my years of travel around the
world. There can be few places in the world where you can instantly
feel the soothing and calming effect of nature so quickly..
You have all been the most amazingly attentative hosts and the
programme was really very interesting and highly entertaining. I must
try my owl hoots in Lloyds and see what reaction I get from the
dominant male underwriters in galleries of Lloyds. I would
just like to say a huge thank you for letting me experience such a
special part of your country. The accomodation, traditional Polish food
and music was exceptional. Finally a special thanks to Kate
for her highly attentative and informative introduction to the region.
Once again thank you all for such a special few days, I thoroughly
enjoyed the experience and really appreciated the kind hospitality of
you all. Kind
personal regards
Trevor Brown
(Via Blackberry)
Cooper Gay & Co London 26-VI-2006
Witam serdecznie, wczoraj w nocy
wróciłam z wycieczki do Biebrzańskiego Parku.
Chciałabym podziękować za wspaniałą kwaterę, gdzie spędziliśmy w
przyjemnej atmosferze, u bardzo miłych i uczynnych gospodarzy weekend.
Jeszcze raz bardzo dziękuję i mam nadzieję, że do zobaczenia, bo tak
pięknych okolic dawno nie widziałam.
pozdrawiam
Ania
podziel
się z nami swoimi wrażeniami...
|